Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
olaska *Nie samą miłością człowiek żyje... - blog4u.pl

Nie samą miłością człowiek żyje...

:: olaska ::

kolejny dzień

Dzień jak co dzień. Siedzę, patrzę się w telewizor(nie,nie oglądam,tylko obserwuje zmieniające się obrazy),teraz siedzę przed kompem,później wróci On-obiad,znowu tv,następnie kąpiel i spać. Każdy dzień wygląda tak samo. Rutyna wkradła się do mojego życia i nie wiem co mam zrobić,aby się jej pozbyć. Od pięciu lat ten sam facet,od prawie pół roku te same zajęcia. Chociaż tematy do przemyśleń się zmieniają.

Aktualnie zastanawiam się co ja tak właściwie mam robić w życiu. Studiuję-fakt. Ale z braku pieniędzy i jakiejkolwiek pracy chyba będę musiała z nich zrezygnować. Moja mama nie może wiecznie "sponsorować" mojego życia. Jestem już kurde starą babą,która nie wie co ma robić ze swoim życiem. Co do studiów-mam dwie opcje. Albo zawieszę je i kiedyś tam je skończę,albo przeniosę się z mojego 'kierunku marzeń' na TSL. Nie uśmiecha mi się zmiana specjalizacji. Zżyłam się już ze swoją grupą,z tymi ludźmi. Kurka...

Pozostaje mi chyba jedynie wziąć się w garść i ruszyć ten tyłek z domu. Zacząć pracować. Ale z tą pracą jest tak ciężko u nas... 23%bezrobocia wśród młodych chyba coś mówi. Idealny pracownik powinien mieć 20 lat,15 lat doświadczenia,ukończone 3 kierunki studiów(każdy oczywiście z wyróżnieniem),jeśli jest kobietą to konieczne są wymiary 90/60/90 i gratis orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. Bym zapomniała,że jeszcze powinna być to najlepiej kobieta bezpłodna-przecież na macierzyńskie nie pójdzie.

No to chyba tyle z moich przemyśleń. Dzielcie się swoimi. Ciao!


Głosuj (0)

Ech...

I oczywiście znowu nic z moich obietnic nie wychodzi. ech... brak czasu, ciągle nauka i nauka. Studiów się zachciało;/ A tak generalnie rozumie ktoś całki i może mi przełożyć je z Polskiego na nasze?? Bo siedziałam nad nimi ze 2 dni i nic nie wymyśliłam sama;/ baba z ćwiczeń od matmy tak napier#@la że zanim ja zatrybie o co jej chodziło na początku zajęć,to okazuje się,że ona się z nami żegna i "Do zobaczenia na następnych zajęciach". No i zostaje mi stan rozdziwionej twarzy wygiętej w grymasie WTF?? I żyj tu z tym...

 

Związek?? Rutyna. Teraz go nie ma całymi dniami. Remontuje u mojej przyszłej niedoszłej teściówki kuchnię. Wraca cholernie późno,a jak chcę z nim pogadać,to odwraca się na drugi bok i chrapie. FACECI...

 

Co ja tu jeszcze... Hmmm... życie toczy się dalej:D

no to enjoy;D

http://www.youtube.com/watch?v=qiQj0o8BOYw


Głosuj (0)

Powracam:D

Haha!! ;D

Dawno mnie tu nie było... oj bardzo dawno:) ale już jestem. W 'znanej sieci drogerii' już nie pracuję. W międzyczasie pracowałam dla WWF;) Fajnie było:P) mili ludzie,świetny team. Ale niestety,gdy zaczęło przynosić mi więcej strat niz korzyści to trzeba było zrezygnować.

Nadal jestem z Adamem:) Kocham Go,a On mnie (przynajmniej tak mówi:P). Jestem szczęśliwa:):):):):):)

Z takich niezbyt przyjemnych rzeczy... Moja mama ma raka... Jest po operacji. W porę to dziadostwo wykryli i usunęli. Taką mam nadzieję, że w porę.

Kończę. Obiecuję,a nawet przysięgam-jutro napisze więcej:)

Buziole

olaska


Głosuj (0)

;( Takich parę cyattów...

To chyba przez tą pogodę... Pada i pada:(

może to czas zagoi rany. a może tylko ostudzi emocje i będzie kazał spojrzeć w drugą stronę. być może to bezsilność moich naiwnych oczekiwań, że to wszystko da się jeszcze odwrócić, cofnąć o parę tygodni, miesięcy, zmieniła moje nastawienie.

- poproszę miłość.
- przykro mi, skończyła się. mogę zaproponować jej złudzenie, o całkiem podobnym smaku.
- dobrze. czasem lepiej dostać tanią podróbkę, niż głodować.

mówi się, że miłość jest ślepa. wierzcie mi, to zupełne kłamstwo - nie ma niczego bardziej widzącego niż prawdziwa miłość. niczego. jest ona czymś najwyraźniej widzącym pod słońcem. poświęcenie jest ślepe, przywiązanie jest ślepe, pożądanie jest ślepe - ale nie prawdziwa miłość. nie popełnij błędu i nie nazywaj tych uczuć miłością.

jak mam rozpoznać swoją drugą połowę? nie bojąc się ryzyka. ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań. nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania miłości. ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie.

marzenia. bo gdy człowiek zamyka się w sobie, gdy nikt nie pyta o jego sprawy, a on oducza się nimi dzielić - czuje się obrzydliwie samotny. niezrozumiany. i właśnie wtedy, mimo iż otacza go pełno ludzi, nie dostrzega nikogo, kto mógłby dać mu więcej, niż dotychczas dostał. o ironio. zaczyna wątpić, gubić się w ogromnym świecie. nie wiedząc gdzie szukać pomocy, zatracać się i spadać w dół.

Jest mnóstwo ludzi na świecie, którzy powiedzą Ci, że nie możesz.A ty musisz po prostu odwrócić się i powiedzieć 'No to patrz'.


Głosuj (0)

No to mi się zebrało;)

Czas w końcu coś napisać:) Maturki były;D wszystko zdane;D

Niedługo czas na studia się wybrać... Choć posiedziałoby się jeszcze w domu;P

Tak więc oficjalnie-od 1 .10 zaczynam studia na kierunku ekonomia ze specjalnością rachunkowość... Od 25.10 zaczynam pracę w jednej ze znanych sieci drogerii;)
A do tego czasu będę się opierdzielać w domu;P

Piszcie co u was:)
Czekam na komenty:)
Buziaki;*


Głosuj (0)

Po długiej przerwie...

Powracam...

Nadal jest mi ciężko z życiem,ale moja mała depresja minęła... Może zawdzięczam to wiośnie... Może temu,że jeszcze tylko tydzień i w końcu wolneD Ale niestety,później zaczną się matury. Niby jestem do mich dość dobrze przygotowana.ale i tak odczuwam lekki niepokój. Całe szczęście,że mam wsparcie mojego ukochanego.
A właśnie,z nim ostatnio miałam niezłe problemy.
Doszło nawet do tego,że mieliśmy się rozstać. Całe szczęście mam dobrych kumpli,z którymi mogłam wyjść na piwko i zapomnieć o tym wszystkim,o całym napięciu między mną,a Adamem. Później była szczera rozmowa. Chwila niepewności i... Jesteśmy nadal razem. Na prawdę miałam ochotę się z nim rozstać,ale wiedziałam,że nie wytrzymam tej samotności po rozstaniu. W końcu 4 lata razem coś znaczy. Doszliśmy do wniosku,że nie chcemy tracić tego wszystkiego,co razem wypracowaliśmy.

Poza tym wszystkim zaczął się u mnie w domu sezon remontowy. Aktualnie trwa remont korytarza. Całe szczęście,że jest już na finiszu. Później duży pokój i kuchnia. Na końcu mój pokój. Ale u mnie to tylko malowanie.

Czas zacząć ostrą naukę do matury. A mam takiego lenia. Jedyną motywacją do nauki jest to,że od tego egzaminu zależy moje dalsze życie. Zdaję podstawę,czyli w tym roku polski i matematykę. Język wybrałam angielski. Choć wahałam się nad wybraniem dwóch. Angielski i niemiecki. Mogło by to wiele ułatwić w mojej przyszłości. Dodatkowo wybrałam sobie geografię. Jedyny przedmiot,który nie wymaga zbyt dużej ilości uczenia się - przynajmniej w moim przypadku ]

Kończę tą "powrotową" notkę pozdrowieniami dla czytających. Zachęcam do komentowania... Papapapapa)


Głosuj (0)

Choroba

I to dosłownie... Nie wytrzymuje... Grypsko wstrętne żyć człowiekowi nie daje... Ale muszę się trzymać... W sobotę idę do salonu pewnej telefonii komórkowej przedłużyć umowę i w końcu wymienić to moje padło... Nie chcę urządzać reklamy... Dlatego nie zdradzę w jakiej sieci
A Psik.... Kurna!!!!
Ostatnio znalazłam bardzo fajny filmik na necie;D Znaczy się na stronce zaczynającej się na you
Jak ktoś zainteresowany to pisać w komciach,prześlę link:)
A tak ogólnie rzecz biorąc,to... "Miałaś 18 lat!!!!" Hah:D szczęsliwa osiemnastka ze mnie :D
Ale mi zimno... Nie wytrzymam... Muszę jeszcze w to zimno na dwór wyjść i do lekarza się wybrać... A tak mi się nie chce... Ale cóż... Zbieram tyłek i ruszam....

Do kolejnego wpisu :D

Cisza...

Nikt nie pisze, nie komentuje... Smutno jakoś...


Hah...

Właśnie piszę tę notkę na lekcji upowszechniania informacji... Na potrzeby oceny z tego przedmiotu musze założyć bloga,a po co mam zakładać,jak mam ten blog
Hmmm,więc co u mnie nowego... Właściwie nic... Nudno jakoś... No może napiszę,ze już po drugim antybiotyku jestem i nic mi nie pomagaja...
A jak wam minął ten długi majowy weekend Ja byłam w niedziele na urodzinach... Nic ciekawego... Ale najważniejsze,że nie siedziałam w domu...
Piszcie w komciach co u was

18-stka:)

Osiemnastego lutego byłam na osiemnastce (cóż za zrządzenie losu) Co o niej mogę powiedzieć... Hmmm... Że po niej zostało mi lekkie zatrucie pokarmowe??? Niezbyt ciekawe... Grunt,że wybawiłam się za wszystkie czasy A Wy jak spędzacie czas??? Ja jutro"odbijam" sobie walentynki... Ale wszystko ze strony mojego ukochanego jest owiane wielką tajemnicą... Ciekawe co też on wymyślił...
Dam znać
Na koniec pozdrawiam czytających i zapraszam do komentowania Buziaki